Poles Helping Jews
Polacy
ratujący
Żydów
FUNDACJA SPRAWIEDLIWI DLA ŚWIATA · RIGHTEOUS FOR THE WORLD

Przemytnik z Sanoka

Kazimierz Gustaw Słuszkiewicz mieszkał z rodziną w Sanoku. W czasie 20-lecia międzywojennego założył własną masarnię. Z mięsem jeździł aż do Francji. Był człowiekiem bogatym i szanowanym. Na ulicy, której mieszkał (obecnie 3 Maja) miał wielu znajomych Żydów. Gdy zaczęły się prześladowania ludności żydowskiej i zbudowano getto, Kazimierz przyszedł z pomocą Żydom, przemycał ich do Rumunii. Musiał mieć jakieś „wtyki” u Niemców, z których pomocą wystawiał lewe papiery.

Zanim zorganizował papiery i transport do Rumunii, ukrywał Żydów w piwnicy, w masarni. Nieraz znajdowało się tam kilkanaście osób. Rola Kazimierza w tym procesie polegała na organizowaniu kontaktów u Niemców. Jako, że miał on pieniądze z handlu, Niemcy byli chętni do przekupstwa. Jednak po jakimś czasie trwania tego procederu, odkrył go któryś z Niemców. Gdy Kazimierz jechał samochodem z Sanoka do Krosna, to on i kierowca zostali zabici. Sfingowano to jako zwykły wypadek.
Żona Kazimierza, Maria również brała udział w pomocy. Jej rola jest jednak nie znana. Wiadomo, że dobrze mówiła po niemiecku.

Po wojnie do Marii odezwał się jeden z uratowanych Żydów, mieszkający w Izraelu. Przez wiele lat prowadzili ze sobą korespondencję, wspominając lata wojny.
Maria bała się opowiadać o okupacyjnej działalności swojego męża, stąd rodzina nie wiele o tym wiedziała. O jego pełnej historii, Beata Sondej, wnuczka Słuszkiewiczów dowiedziała się od jego łączniczki AK- pani Lurskiej, nauczycielki z Sanoka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *