Poles Helping Jews
Polacy
ratujący
Żydów
FUNDACJA SPRAWIEDLIWI DLA ŚWIATA · RIGHTEOUS FOR THE WORLD

Kryjówka wyłożona słomą

Cała rodzina Klepadłów z Nowej Wsi k. Białegostoku (gm. Trzcianne) angażowała się w pomoc osobom pochodzenia żydowskiego, ukrywając ich w swoim gospodarstwie i donosząc im żywność. Wieś otaczały lasy i bagna, co sprzyjało ukrywaniu się. „Wiedzieliśmy, że Żydom pomagać nie wolno, zabraniali tego Niemcy pod groźbą śmierci. Jednak nie odmawialiśmy pomocy ze względów zwykłego człowieczeństwa i litości. Przychodzili też inni Żydzi po żywność. Kto żyje, chce jeść” (IPN BU 392/790, zeznanie Franciszek Klepadło [krewny]).

Józef i Bronisława znali sprzed wojny ok. 60-letniego Żyda Berkę i jego ok. 20-letniego syna. Kiedy ci przyszli do ich domu prosić o pomoc – otrzymali ją. Kryjówka była przygotowywana również przy udziale dzieci Klepadłów: Mieczysława, Antoniego i Zofii. W stodole wykopano ziemiankę i wyłożono ją słomą. Wejście do niej było ukryte. Tam Żydzi spędzali całe dnie, w nocy wychodzili na zewnątrz, by zaczerpnąć świeżego powietrza. Jedzenie donosili im wszyscy domownicy. Pomoc trwała od lata 1943 r. do 23 grudnia 1943 r. Tego dnia żandarmeria z Moniek przeprowadziła rewizję ok. godz. 3 nad ranem, po której Żydzi wraz z Józefem i Mieczysławem (ok. 30 lat) zostali aresztowani i zabrani na furmankę. Funkcjonariuszy było kilkunastu, przyjechali kilkoma furmankami. Żydów rozstrzelano w okolicy Moniek. Józef i Mieczysław trafili do więzienia w Białymstoku, rozstrzelano ich 11 stycznia 1944 r. Ze strachu reszta rodziny postanowiła się ukrywać. Syn Antoni przechował się u Marii Olechno ze Szpakowa – siostry swojego ojca.

Berko z synem ukrywali się również u krewnych zamordowanych – Józefa i Mieczysława. Nocowali na strychu Mieczysława i Stefanii Klepadło, z d. Supińskiej. Józef był bratem Mieczysława.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *