Poles Helping Jews
Polacy
ratujący
Żydów
FUNDACJA SPRAWIEDLIWI DLA ŚWIATA · RIGHTEOUS FOR THE WORLD

Furman

Władysław Danis mieszkał z żoną Wandą i dziećmi w Brańszczyku, koło Wyszkowa. W latach 1940-43 pomagał Żydom, przewożąc ich furmanką do zielonej granicy, prawdopodobnie pod Ostrowem Mazowieckim. Tam otwierała się droga ucieczki na Białoruś i do Rosji. Władysław był bardzo lubiany przez Żydów. Nigdy nie oczekiwał zapłaty za przysługę, zawsze jechał dokładnie tam, gdzie go proszono. Ci, którym pomagał nazywali go po prostu „Władzio”.

Nie podobało się to jednak miejscowym, którzy byli źli i zazdrośni o fakt, że Władysław pomaga Żydom za darmo. Często właśnie z tego powodu, zdarzały się donosy na rodzinę Danis. Dwa razy Władysław został pobity przez Niemców, pomimo iż nie znaleźli u niego w domu Żydów. Innym razem Niemcy pobili go za to, że odmówił im pomocy przy przewozie furmanką. Z faktu samej swojej działalności, nieustannie narażony był na niebezpieczeństwo. Żydzi przychodzili w dzień, a Władysław przewoził ich w nocy.

Jednego razu, gdy grupa ok. 10 Żydów przyszła do domu Danisów w porze obiadowej i otrzymywała posiłek, do izby wbiegły dzieci oznajmiając, że zbliżają się uzbrojeni Niemcy. Nie było wówczas czasu, by ich dobrze ukryć, więc Władysław kazał im szybko wejść do piwnicy znajdującej się w izbie kuchennej. Wejście przykrył chodnikiem, a dzieci usadził przy obiedzie. Wanda wyszła do Niemców i w języku niemieckim zapytała się, dlaczego do nich przyszli. Niemców zaskoczył fakt, że ktoś do nich mówi w ich ojczystym języku i odpowiedzieli, że doniesiono im, że znajdują się tu Żydzi. Wanda odrzekła, że to kłamstwo dopytując, kto tak im powiedział. Niemiec, odchodząc, wskazał na ósmy dom.

Innym razem, gdy był wieczór, a w domu znajdowało się sporo Żydów i zbierali się już do drogi, usłyszeli, że obok domu przechodzą Niemcy, głośno ze sobą rozmawiając. Władysław obawiając się, że widząc przez okna tak dużą liczbę osób w domu mogą wpaść na rewizje, kazał szybko wszystkim położyć się na podłodze. Manewr ten się udał, gdyż Niemcy poszli dalej, nic nie zauważając.

Niebezpieczne sytuacje zdarzały się także podczas nocnej jazdy furmanką. Jednego razu, gdy Władysław przewoził kolejną grupę, usłyszał, że nadjeżdżają Niemcy. Szybko kazał wszystkim Żydom uciekać do lasu. Wiózł wtedy także Żydówkę w zaawansowanej ciąży, która nie dała rady uciekać. Widząc, że ma ona jasne włosy wpadł na pewien pomysł: kazał jej ubrudzić się piaskiem, okrył ją derką od konia i kazał się nie odzywać. Gdy zajechali Niemcy i pytali się gdzie on jedzie, odrzekł, że z żoną do lekarza, ponieważ poród jest blisko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *