Poles Helping Jews
Polacy
ratujący
Żydów
FUNDACJA SPRAWIEDLIWI DLA ŚWIATA · RIGHTEOUS FOR THE WORLD

Bochenek chleba

Dziadek Wiesławy Tyszkiewicz-Paszkowskiej, Roman, jeszcze przed wojną wynajmował rodzinie żydowskiej o nazwisku Anklewicz duży dom w Lututowie. W 1942 r. wszystkich miejscowych Żydów, wraz z Anklewiczami zamknięto w kościele katolickim, otoczonym przez żandarmów. Najstarsza córka Anklewiczów została tam porządkową. W przeciwieństwie do reszty Żydów, wolno jej było wychodzić z kościoła np. po to, by chcących skorzystać z toalety, zaprowadzić na plebanię, a później przyprowadzić z powrotem. Dziewczyna była wówczas odpowiedzialna za taką osobę. Korzystając z przywileju, Anklewiczówna codziennie chodziła do Romana, prosząc o chleb. Mężczyzna kłócił się o to z żoną. Kobieta zarzucała mu, że „ograbia rodzinę, dając jej te chleby”. Roman udał się więc do syna Wacława z żoną Zofią i poprosił synową o codzienny wypiek chleba. Dziewczyna otrzymany chleb chowała pod kurtką, by nie było go widać. Po jakimś czasie, tego samego roku, Niemcy wywieźli w 3 transportach wszystkich Żydów z kościoła na stracenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *